Ciężką pracą

2 - Ciężką pracą

Ciężka znaczy wylany pot i wylane łzy. Praca znaczy poświęcone godziny, dni, lata.

Wylany pot, bo zapomnisz, że trzeba się umyć. Wylane łzy, bo tą samą scenę poprawisz dziesiąty raz. Godziny, bo dobry tekst nie napiszesz w pięć minut, nawet w pół godziny.

Co można zrobić ciężką pracą?

Zdobyć lub rozwinąć talent. Zdobyć nowe umiejętności i udoskonalić stare. Zdobyć doświadczenie.

Jeśli poświęcisz wiele miesięcy, wyrobisz w sobie warsztat. Pozbędziesz się błędów, a podkreślisz zalety. Jeśli chcesz osiągnąć dobry poziom, musisz szkolić umiejętności. Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz wiedzieć, że takie rzeczy nie przychodzą łatwo. Takich rzeczy uczysz się miesiącami, a nawet latami.

Jeśli sądzisz, że tworzenie przyjdzie Ci łatwo… no tak, może przyjdzie, ale nie zawsze. Bo kiedyś i tak trafisz na coś trudnego i pokonasz przeszkodę albo nie. Ktoś może Ci doradzić, powiedzieć co robisz źle, ale ostateczna decyzja należy do Ciebie i to Ty stwierdzisz, czy warto się tak trudzić czy nie. Bo pisać znaczy euforia. Pisać znaczy swoboda. Ale pisać znaczy też trud.

Czemu ciężką?

Bo nikt nie zamierza się z Tobą cackać. I jeśli chcesz zabłysnąć, a z pewnością chcesz, musisz się postarać. Nikt Cię nie pogłaszcze po główce, jeśli w tekście widzi mnóstwo literówek czy błędy ortograficzne. Nikt Ci nie poklaszcze, bo zamiast dać zwrot akcji, Ty go zanudziłeś/łaś sceną pełną łez.

Jeśli liczysz na taryfę ulgową, to nie tutaj. Pisać trzeba solidnie, z wyobraźnią i sercem. Czytelnik to wyczuje, nawet jeśli wie mniej od Ciebie, nawet jeśli nie zna się na konstruowaniu fabuły, to czuje, czy coś mu się podoba czy nie, czy pisarz napisał tekst byle jak, bo nie chciało mu się myśleć.

Nieważne czy pracujesz na budowie, za kierownicą czy przed laptopem. W każdej pracy oczekuje się od pracownika ciężkiej pracy.

Jak ciężką?

Ciężką jak słoń. Ciężką jak układ słoneczny. Ciężką jak Ziemia. Uniesiesz to? Liczę, że tak, a jeśli brakuje Ci sił, pomogę. Wskażę drogę. Wyjaśnię, co oznacza dany znak. Wesprę w trudnych chwilach. Bo nie można się poddawać, nawet gdy nie widzi się innego wyjścia. Rozwiązanie możesz znaleźć, tylko patrzeć nie tam, gdzie trzeba. Tak więc wskażę Ci drogę, a Ty zdecydujesz, czy i jak nią pójdziesz. Nieraz natrafisz na głaz albo kamyczek, ale wiedz, że warto się wysilić, by zobaczyć efekt ciężkiej pracy. I tak, od dziś nazwij siebie twórcą, bo zaczniesz pisać. Sercem, umysłem i palcami. Zaopatrz się w dobre jedzenie i wodę.

Można iść na skróty? Co to da?

Jeśli pójdziesz na skróty, to możesz ominąć ważny punkt. Na przykład jak pisać dialogi, by nie okazały się drętwe, jak stworzyć bohatera, by stał się pełnokrwisty, trójwymiarowy, jak pisać, żeby czytelnik nie potrafił oderwać oczu od Twojego tekstu?

Nie można pomijać podstaw i wymagać od siebie, że napisze się coś jak zawodowy pisarz lub zawodowa pisarka. Wersja na skróty tylko okradnie Cię z najlepszej części Twojego talentu, nie pozwoli mu się rozwinąć. Ulepszona wersja na skróty to taka, że czytasz gotową wiedzę i próbujesz ją zastosować. Metodą prób i błędów wyrabiasz swój niepowtarzalny styl. Tak na skróty to możesz iść. Pamiętaj tylko, że podstawy też musisz znać.

Czemu pracą?

Pisać znaczy praca. Zaczynasz o określonej godzinie i kończysz o ustalonej godzinie. I robisz tak dzień w dzień. Może raz w tygodniu dasz sobie przerwę. Ale tylko na chwilę, bo czujesz niedosyt, że odpoczywasz, a tekst leży. Można więc powiedzieć, że to nie tylko praca, ale i poświęcony wolny czas. Pisać to praca. Wolne to praca. Przerwa to też praca. Wyznaczasz dzienny cel. Robisz coś. Sprawdzasz po sobie. Stajesz się swoim szefem.

Czy chcesz sobą zarządzać?

Uwielbiam sobą zarządzać. Nie znoszę, gdy ktoś mi mówi, co powinnam robić. Dlatego zostanie szefem dla samej siebie mi odpowiada. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nikt nade mną nie stoi. Sama siebie sprawdzam. Rozpisuję plan działania. I odpoczywam, kiedy najdzie mnie taka ochota. A Ty? Czy chcesz sobą zarządzać? Liczę, że tak.

Jakich cech potrzebujesz, żeby stać się własnym szefem?

Ograniczę się do trzech najważniejszych, a mianowicie:
– cierpliwość,
– wytrwałość,
– zdolność do planowania.
Tego potrzebujesz na początek.

Da się tych cech wyuczyć – jak?

Cierpliwość i wytrwałość trzeba ćwiczyć codziennie. Mnie zajęło to siedem miesięcy.

Niecierpliwość utrudniała mi pracę nad tekstem. Nie posiadałam nawet jednego solidnego akapitu, a już chciałam gotowy rozdział. Przez co wszystko, co napisałam, szło do kosza. Zbyt późno zrozumiałam, że jeśli chcę stworzyć coś niesamowitego, to muszę udoskonalić siebie, czyli pozbyć się braku cierpliwości. Zacząć planować. I – co najważniejsze – wytrwać w postanowieniach. A skoro mnie się udało, to tobie też.

I jeśli zaczniesz uczyć się tych cech na szefa, wiedz, że wymaga to od Ciebie ciężkiej pracy.

Zadanie 1:

Wypisz, dlaczego chcesz sobą zarządzać. Znajdź chociaż trzy powody. Po przeczytaniu ich niech zachce Ci się coś napisać. Te powody odtwarzaj z pamięci lub czytaj zaraz po przebudzeniu i tuż przed spaniem. Rób to każdego dnia, aż przestaniesz potrzebować takiej zachęty.

Zadanie 2:

Jakich cech na szefa Ci brakuje? Zacznij już dziś się ich uczyć.

Zadanie 3:

Co dla Ciebie znaczy ciężka praca pisarza?
Co z tego chcesz wdrożyć u siebie?
Jak możesz to zastosować u siebie?

Zrób plan i działaj.

Pozdrawiam,

Barbara Kirszniok
Mimi

Barbara Kirszniok

Podziel się tym wpisem ze znajomymi

Mimi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *